środa, 11 grudnia 2013

Sernik na zimno z owocami

Witam!

Pogoda niestety nie rozpieszcza. Za oknem szaro, buro i ponuro ;) Wniosek nasuwa się jeden - trzeba rozpieszczać się samemu.
Ciepła herbatka z cytryną i sokiem malinowym + kapciochy na pewno nas rozgrzeją w te chłodne dni.





Natomiast na osłodę proponuję pyszny i wyjątkowo prosty w wykonaniu
SERNIK NA ZIMNO.

Składniki:
  • 4 galaretki (smak według uznania, ja użyłam 3 agrestowe i 1 truskawkową)
  • 3 serki homogenizowane waniliowe
  • kilkanaście sztuk biszkoptów + mleko ( jeżeli nie lubimy to może być bez biszkoptów)
  • owoce do dekoracji (np. banany, mandarynki)
( W tym serniku fajne jest to, że możemy dowolnie wybierać smaki galaretek, owoców i dzięki temu za każdym razem będzie smakował inaczej. )

Wykonanie:
3 galaretki (jednego smaku) rozpuszczamy w przegotowanie wodzie i studzimy.



W tym czasie tortownicę delikatnie smarujemy masłem (głównie w łączeniach, żeby nam nic nie przeciekało) i rozkładamy namoczone w mleku biszkopty.



Kiedy galaretka przestygnie dodajemy 3 serki homogenizowane i wszystko dokładnie mieszamy do uzyskania jednolitej masy.




Następnie wylewamy masę do tortownicy i odstawiamy do lodówki do czasu aż się zsiądzie. Potem dekorujemy owocami i zalewamy czwartą wcześniej rozpuszczoną i schłodzoną galaretką. Ponownie odstawiamy do lodówki.




Gotowy serniczek. Smaczego :)


wtorek, 10 grudnia 2013

Garnier Essentials płyn do demakijażu 2 w 1 - recenzja


Witam!
 
W dzisiejszym poście recenzja płynu do demakijażu firmy Garnier ( 200 ml ).
 

 
 
Płyn jest przeznaczony do skóry wrażliwej i łatwo ulegającej podrażnieniom podczas demakijażu.
 
Według producenta:
  • preparat, który bez potrzeby pocierania usuwa nawet wodoodporny makijaż
  • ekspresowy demakijaż jednym gestem
  • pozbawiona osadu i doskonale oczyszczona skóra odzyskuje miękkość i komfort
  • nie ma zapachu
  • nie zawiera alkoholu
  • nie wymaga pocierania
 
Moim zdaniem:
Płyn dobrze usuwa makijaż, ale na pewno nie jednym gestem. Niestety wymaga pocierania. Nie ma zapachu, ale jak dla mnie ma bardzo dziwną konsystencję. Używając go mam wrażenie jakbym twarz smarowała olejem. Jest to bardzo nieprzyjemne uczucie, które niewątpliwie zniechęca mnie do stosowania tego płynu. Jeżeli wylejemy trochę za dużo preparatu na wacik to przy użyciu będzie lał się nam po twarzy. 
Po zmyciu makijażu moja skóra robi się bardzo sucha i ściągnięta. Muszę od razu umyć twarz wodą i posmarować kremem.
Faktem jest, że nie powoduje absolutnie żadnych podrażnień. Mam skórę wrażliwą i nic mi po nim nie wyskakuje.
Kosztuje około 13 zł. To jest moje drugie opakowanie, ale raczej nie kupiłabym go kolejny raz gdyby nie fakt, że nie było produktu, który lubię a musiałam zakupić jakiś płyn do demakijażu. Po tym przynajmniej wiedziałam czego mogę się spodziewać.
Reasumując raczej nie polecam.
 
Pozdrawiam.
 

piątek, 6 grudnia 2013

Przepiśnik - fajna rzecz

Witajcie!
 
Dzisiejszy post będzie dotyczył rzeczy, którą ostatnio nabyłam a którą uważam za bardzo przydatną w kuchni - Przepiśnika. Jest to produkt, który zapewne zainteresuje każdą kobietę, która lubi pichcić bez względu na to czy dopiero rozpoczyna swoją przygodę z gotowaniem czy robi to od lat.
Przepiśnik jak sama nazwa wskazuje jest to miejsce w którym znajdują się przepisy. Możemy przechowywać je w jakimś pudełku, segregatorze czy nawet zwykłym zeszycie - wszystko zależy od naszych preferencji. Dla mnie genialnym rozwiązaniem jest Przepiśnik, który zakupiłam w Biedronce. Dostepny był w 6 wzorach, ja wybrałam ten:
 
 
 
Ma bardzo ładną i sztywną okładkę. W środku jest miejsce, w którym możemy się podpisać, 336 stron na własne przepisy a co najważniejsze są one oddzielone przekładkami tematycznymi:
  • Niezbędnik Kuchenny
  • Małe Co Nieco
  • Sałatkowy Ogród
  • Kraina Zup
  • Obfity Posiłek
  • Słodkości
  • Od Wielkiego Święta
  • Specjały Pani Domu
 co znacznie ułatwi nam wyszukanie danej potrawy. Dodatkowo są 2 przekładki z kieszonką na luźne przepisy i zapiski, przelicznik miar i wag oraz 16 przepisów z Kulinarnego Bloga Roku 2011.

 




Do tej pory moje przepisy były porozwalane po różnych zeszytach, segregatorach itp. Oczywiście gdy potrzebowałam danego przepisu to nie mogłam go znaleźć. Zawsze chciałam mieć je w jednym miejscu, ale ładnym i praktycznym, dlatego teraz tym bardziej cieszę się z tego Przepiśnika.
Dzięki niemu możemy stworzyć własną książkę kucharską :)
Cena też mnie pozytywnie zaskoczyła - 21,99 zł.
Myślę, że to może być też fajny pomysł na prezent dla kogoś.
Pozdrawiam :)

wtorek, 3 grudnia 2013

Promocyjny zakup wyjątkowo udany - korektor L'oreal True Match

Witam!
 
Około 2 tygodnie temu korzystając z promocji w Rossmanie zakupiłam korektor L'oreal True Match za 19,49 zł ( jego stała cena to coś ponad 30 zł) i chociaż był to zakup na chybił trafił (nie czytałam wcześniej nic na jego temat, nie zapoznałam się z żadnymi recenzjami) to trafiłam w samą 10 ;)
Korektor L'oreal True Match według mnie jest produktem zdecydowanie godnym polecenia.
Bardzo dobrze spełnia swoją funkcję, czyli kryje niedoskonałości cery. Idealnie nadaje się na wypryski i przebarwienia skóry.
Posiadam odcień nr 5 Sable Sand, który bardzo dobrze dopasowuje się do skóry. Korektor jest prosty w aplikacji i co najważniejsze przy rozprowadzaniu pozostaje na skórze twarzy a nie na palcu ( jak to było z innym korektorem, którego wcześniej używałam ). Nie wysusza skóry - co u mnie ma bardzo duże znaczenie gdyż mam skórę wrażliwą i wyjątkowo skłonną do przesuszania.
Nie wiem jak sprawdza się w przypadku maskowania cieni pod oczami z tego względu, że ich nie mam, więc nie używałam go do tego celu.
Z pewnością zakupię go ponownie nawet za cenę bez promocji.