Za pewne jak większość z Was marzę już o wiośnie - ciepłe słoneczko, zielona trawa, kwitnące drzewa i ten piękny wiosenny zapach w powietrzu...ale niestety wychodzi na to, że zima dopiero się zaczęła. Za oknem biało, temperatura minus 15 stopni Celsjusza i nawet mój piesek - miłośnik biegania po podwórku nie chce wystawić nosa za drzwi ;)
Przedstawiam Wam Mikusia - naszego domowego obrońcę ;) Całe 4 kg żywej wagi ;)
Jednym z postanowień noworocznych wielu kobiet jest utrata wagi, ograniczenie słodyczy, więcej ruchu na świeżym powietrzu, ale jak tu się ruszać kiedy tak zimno i nic się nie chce? Wracamy do domu zmarznięte, marzymy o ciepłej herbatce, kawce, jakimś pysznym ciachu na osłodę i jakoś nie widzi nam się wyruszać na zdrowy spacerek do parku:). I pewnie dlatego niewiele się zmieni a w przyszłym roku nasze "postanowienia" się powtórzą ;) Ale co tam, w końcu życie nas nie rozpieszcza, więc pieśćmy się sami. Oczywiście i ja, żeby się z tej zasady nie wyłamać spędzam popołudnie na rozpieszczaniu swojego podniebienia caffe latte i eklerką ;) A co...jak szaleć to szaleć ;)
Lecę poczytać Wasze blogi, później może jakiś straszny film (w sensie horror ;) ) i nie zamierzam się przejmować tymi kaloriami, które właśnie przygarnęłam. A Wy co dzisiaj porabiacie? Jak sobie umilacie te zimne dni?
Oj ale narobiłaś mi smaka na takie ciacho i kawkę :) Ach pogoda niestety - do wiosny nam daleko :(
OdpowiedzUsuńAle słodki psiak! ;-)
OdpowiedzUsuńOj ale się zachciało ciastka:) Zazdroszczę :) Miłego wieczoru, i zapraszam do mnie http://cocoa-banana88.blogspot.com
OdpowiedzUsuńFajny piesek, jakie ma uszka :D
OdpowiedzUsuńPiesek uroczy :) Przez Ciebie, ale dzięki Tobie ;) idę robić kawę!!! ;)
OdpowiedzUsuńMam nadzieje, że wieczór minął CI tak miło jak sobie zaplanowałaś :)
Ja też chciałam się gdzieś wybrać, ale -10 stopni odstrasza. Jednak koleżance takie zimno nie straszne i przekonała mnie do łyżew. ;] Jutro znowu idziemy.
OdpowiedzUsuńJa mu sie wcale nie dziwie ze nie chce spacerowac za wiele, przydałby mu sie cieply kubraczek ;)
OdpowiedzUsuńJaki słdziutki piecho :D
OdpowiedzUsuńPiesiu prześliczny i przesłodki, a jakie uszka ma..:)
OdpowiedzUsuńSzklanka na kawę super, kawa zapewne pyszna:)
Mikuś jest śliczny! I jakie ma wielkie uszy :-) To pinczerek?
OdpowiedzUsuńTak, pinczerek miniaturka:)
Usuńfajny piesek
OdpowiedzUsuńJaki słodziak :) Mój pieszczoch i obrońca waży niecałe 3 kg :P
OdpowiedzUsuńŚliczny piesek ;) U mnie w domu trwają negocjacje z rodzicami pod względem przygarnięcia jakiegoś psiaka ;)
OdpowiedzUsuńZ tym rozpieszczaniem racja, w taką pogodę ....jak najbardziej. Eklerki ..mmm...dawno nie jadłam ;) Pocieszną masz psinę :)
OdpowiedzUsuńAle słodki piesek :)
OdpowiedzUsuń