poniedziałek, 20 stycznia 2014

Eveline Colour Instant, nr 422 - szybkoschnący i długotrwały lakier do paznokci

Na lakier Eveline skusiłam się, ponieważ bardzo spodobał mi się jego kolor. Cena nie duża ( około 7zł za 12 ml ), więc pomyślałam czemu nie? Bez problemu nałożyłam go na paznokcie pomimo, że pędzelek jest mały. Ma na tyle fajną konsystencję, że nie wylewa się na skórki. Schnie dosyć szybko, więc mogłoby się wydawać same pozytywy. Niestety nie...

 
Po pierwszym użyciu lakier wytrzymał jeden dzień. Pomyślałam, że może tak się trafiło, więc kolejne podejście. To samo - lakier poschodził płatami, ale z racji tego, że robiłam duże porządki to znowu znalazłam wytłumaczenie. Za trzecim razem malowałam paznokcie późnym wieczorem i około godz. 11 następnego dnia szok! Dwa paznokcie odpryśnięte płatami jakbym lakier miała już co najmniej dobrych kilka dni na paznokciach.

 
Jeszcze nigdy nie spotkałam się z aż tak krótką trwałością lakieru. A przypominam według producenta jest to ha "długotrwały lakier do paznokci" -  śmiech na sali. Używałam go kilka razy i za każdym razem sytuacja się powtarzała. Nawet dałam go mamie na przetestowanie i u niej to samo.
Nie wiem czy te lakiery takie są, czy mnie trafił się taki egzemplarz a może to wina koloru? Trudno powiedzieć, ale skutecznie mnie od siebie odstraszył :)
 

środa, 15 stycznia 2014

Maybelline Colossal Volum Express Smoky Eyes

Dzisiaj kilka słów o tuszu do rzęs firmy Maybelline, którego zużyłam już kilka opakowań i z którym nie potrafię się rozstać.

 
Jest to tusz, który wspaniale pogrubia i wydłuża rzęsy a zarazem nie skleja ich. Możemy uzyskać nim zarówno delikatny efekt jak i  efekt sztucznych rzęs. Wszystko zależy od tego ile warstw tuszu nałożymy. Ma bardzo dobrą, grubą szczoteczkę, która jest wygodna w użyciu.

 
Maybelline Colossal Volum Express Smoky Eyes nadaje rzęsom kolor pięknej, głębokiej czerni. Jest wydajny i ma atrakcyjną cenę. Kosztuje około 30 zł, ale bardzo często możemy go kupić w promocji za 20 zł.

 
 
Jest to kosmetyk, który łatwo się zmywa, nie uczula i nie łamie rzęs. Jedynym jego minusem jest to, że wystarczy trochę wilgoci np. lekko załzawione oczy i rozmazuje się. Jednak mimo to uwielbiam go:)

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Przepis na szybki i smaczny obiad

Przepis, który pojawi się w dzisiejszym poście może być zarówno pomysłem na szybki i smaczny obiad jak i pomysłem na romantyczną kolację we dwoje :) Jest to danie bardzo proste w wykonaniu, które ja wprost uwielbiam.
 
Ryż z kurczakiem i warzywami.
Składniki:
  • 3 saszetki ryżu najlepiej typu basmati ( może być też zwykły byle by bardzo nie sklejał się po ugotowaniu )
  • duża pierś z kurczaka ( może być podwójna)
  • puszka kukurydzy
  • mała cebula
  • papryka czerwona ( jeżeli chcemy, żeby było bardziej kolorowo można dać pół papryki czerwonej i pół zielonej )
  • przyprawa do kurczaka
  • vegeta
  • sól
  • olej
Wykonanie:
Pierś z kurczaka myjemy i kroimy w kostkę. Posypujemy dużą ilością vegety i przyprawy do kurczaka ( oczywiście uważamy, żeby nie przesolić) i wszystko dokładnie mieszamy.

 
Stawiamy na gaz osoloną wodę na ryż i przygotowujemy warzywa. Cebulkę kroimy w drobną kostkę.
 

 Paprykę również kroimy w kostkę tylko większą niż cebulę.


Do wysokiej, rozgrzanej patelni wlewamy olej tak, żeby całe dno było zakryte olejem i wkładamy mięso. Należy często mieszać, żeby mięso nie przywierało do dna. Kiedy kurczak się podsmaży dorzucamy cebulkę. W tym czasie gotujemy ryż.
Następnie na patelnie wrzucamy paprykę i całą kukurydzę wraz z sokiem, który znajduje się w puszce. Wszystko dokładnie mieszamy i smażymy pod przykryciem na małym ogniu około 10 minut.
Ugotowany i wypłukany pod zimną wodą ryż stopniowo dodajemy na patelnie, bardzo dokładnie mieszając. Wszystko trzymamy jeszcze na bardzo małym ogniu około 2-3 minuty i gotowe :)


Smacznego! :)

niedziela, 12 stycznia 2014

Zakupy kosmetyczne :)

W związku z minionymi świętami a także w ramach zimowego rozpieszczania samej siebie przybyło mi kilka produktów, którymi chciałam się dziś pochwalić;)
Kosmetyki nie są jeszcze dobrze przetestowane przeze mnie dlatego póki co nie napiszę nic o ich właściwościach. Jakaś recenzja być może się pojawi, ale to dopiero jak poużywam dłużej dany produkt.
Najbardziej szczęśliwa jestem z perfum Coco Chanel Mademoiselle, gdyż jest to zapach o którym nie potrafiłam zapomnieć odkąd go powąchałam. Zmysłowy, kobiecy, trwały i tak naprawdę jedyny zapach Chanel, który mi się podoba.
 
 
Długo czaiłam się na puder MAC Prep + Prime ( jest to transparentny puder utrwalający makijaż) aż w końcu kupiłam. Jest to mój pierwszy kosmetyk firmy MAC, dlatego mam nadzieję, że nie pożałuję:) Zapłaciłam za niego około 90 zł.
Kolejny kosmetyk to róż do policzków Bourjois odcień 54 Rose Frisson, kupiony w promocyjnej cenie ( coś ponad 30 zł, dokładnie nie pamiętam ). Również nigdy dotąd nie używałam, ale wiele dobrego słyszałam o tych różach, więc postanowiłam przetestować ;)
Na promocji udało mi się wyhaczyć również bardzo ładną, białą bransoletkę na gumce za 9 zł, która niestety na zdjęciu nie prezentuje się za dobrze, ale bardziej starałam się uchwycić kosmetyki :)
Zestaw z Yves Rocher tj. krem do rąk + żel pod prysznic o zapachu pomarańczy i czekolady dostałam w prezencie. Pachną cudownie.
I na końcu szminka do ust Rimmel by Kate w odcieniu ślicznego różu nr 101, który uwielbiam na ustach.
Znacie te produkty? Używałyście? Jeśli tak to chętnie poczytam Wasze opinie:)

sobota, 11 stycznia 2014

Lakiery Essie - moja nowa miłość ;)

Uwielbiam mieć pomalowane paznokcie, ale samego malowania nie lubię. Najbardziej denerwuje mnie jak lakier wylewa się na skórki, bo wtedy trzeba poprawiać,  kombinować itp. itd. oraz gdy długo zasycha na paznokciach, bo wtedy z kolei muszę marnować czas na czekanie.
Przetestowałam wiele lakierów, ale dopiero gdy odkryłam Essie malowanie paznokci zaczęło sprawiać mi przyjemność. Długo wahałam się przed pierwszym zakupem, bo nie ma co ukrywać 35 zł za lakier do paznokci to jest naprawdę dużo. Jednak nie sądziłam, że po pierwszym zakupie przybędzie mi jeszcze 5 kolejnych lakierów :) Co gorsza po mojej głowie krążą już inne kolory ;)

 
Jestem tymi lakierami oczarowana, gdyż nigdy dotąd malowanie paznokci nie było tak "ekspresowe". Mają bardzo wygodny, szeroki pędzelek dzięki czemu łatwo jest pokryć płytkę paznokcia. Lakier nie rozlewa się na skórki i szybko schnie na czym korzystają również moje nerwy ;)
Essie mają bardzo bogatą gamę kolorystyczną przez co ciężko zdecydować się na jeden kolor w momencie gdy podoba nam się jeszcze 15 innych :)
Jeżeli chodzi o trwałość to zauważyłam, że wiele zależy od koloru. Niektóre utrzymują się na moich paznokciach nawet tydzień a inne góra 2 dni. Ogólnie rzecz biorąc trwałością w moim przypadku nie powalają, ale mają tyle zalet, że nawet to mi nie przeszkadza.
Na chwilę obecną mam 6 kolorów z czego 2 dostałam w prezencie od męża a 2 udało mi się zakupić w promocyjnej cenie w SUPER-PHARM za 20,99 zł za sztukę, także suma summarum nie wyszło tak źle :)
Poniżej zdjęcia lakierów z nazwami kolorów i prezentacja na pazurkach. Jasny lakier bardzo ciężko było mi uchwycić moim aparatem i niestety nie prezentuje się tak ładnie jak w rzeczywistości.


 
Czerwienie znacznie różnią się od siebie a na zdjęciu wyszły prawie tak samo.


 
Pozdrawiam :) 
 
      

piątek, 10 stycznia 2014

Christian Dior - podkład DIORSKIN FOREVER

Podkład do twarzy jest to kosmetyk, którego używam praktycznie codziennie i dlatego ważne dla mnie jest, żeby znaleźć swój ideał. Przetestowałam wiele produktów tego typu, ale nie jest łatwo wyszukać podkład dający 100 % zadowolenia. Nie mniej jednak mam swoje ulubione podkłady, które póki co dla mnie są najlepsze. Jednym z takich kosmetyków jest Diorskin Forever marki Christian Dior.
 
 
Zanim jednak napiszę swoją opinię o tym podkładzie wspomnę kilka słów na temat mojej cery.
Mam cerę wrażliwą z dużą skłonnością do wysuszania się zwłaszcza na nosie i okolicach nosa, a także z tendencją do zaczerwieniania na policzkach ( szczególnie zimą przy zmianie temperatury np. przechodząc z ciepłego pomieszczenia na dwór i odwrotnie). Nie mam żadnych blizn, przebarwień, więc na dobrą sprawę nie potrzebuję bardzo mocno kryjącego podkładu, ale jednak lubię kiedy podkład dobrze kryje i ładnie wyrównuje koloryt.
 

Podkład Diorskin Forever ma wspaniały zapach, piękne i wygodne opakowanie ( posiada pompkę dzięki czemu łatwo nabierzemy taką ilość produktu jaką potrzebujemy a co za tym idzie nie marnujemy podkładu ). Ma delikatną konsystencję, dobrze się rozprowadza i nie tworzy efektu maski. Krycie ma średnie, ale mnie to w zupełności wystarcza ( bardzo ładnie stapia się z cerą ). Niestety ma tendencję do podkreślania zmarszczek ( przez to troszkę u mnie traci) i suchych skórek, więc trzeba naprawdę bardzo dbać o nawilżenie cery.
Jest to podkład, który normalnie utrzymuje się na mojej twarzy cały dzień, ale zupełnie nie nadaje się na ciepłe dni. Spływa po paru godzinach, dlatego latem go nie używam.
Największą wadą jest jego cena - kosztuje 205 zł. Muszę jednak dodać, że jest wydajny, więc po części to się zwraca.
 
A jaki jest Wasz ulubiony podkład?
 

środa, 8 stycznia 2014

FARMONA - przyjemność dla ciała

Witam w Nowym Roku!
Mam nadzieję, że dla wszystkich będzie to naprawdę wspaniały i szczęśliwy rok:)
Dziś recenzja kosmetyków firmy Farmona a dokładniej olejku do kąpieli, peelingu i musu do ciała.

 
Posiadam zapach Tutti Frutti - figi i daktyle i jeśli mam być szczera zapach jest ładny, ale mnie nie powala. Nie jest to niestety ten rodzaj owocowego aromatu, który chciałoby się wąchać godzinami a najlepiej zjeść ;)
 
Na pierwszy ogień produkt, który najmniej mnie zachwycił z tej trójki, czyli
OLEJEK DO KĄPIELI (500 ml ) - cena około 12zł.
 
Według producenta:
Olejek Tutti Frutti o zapachu fig i daktyli to chemia miłości - otula ciało ciepłym, intrygującym aromatem, który dodaje pewności siebie, zwiększa atrakcyjność i wydobywa naturalny urok osobisty, któremu nikt się nie oprze.
Wyjątkowo lekka, puszysta piana z opalizującymi, złocistymi drobinkami zmysłowo pieści i rozświetla ciało, a zachwycający zapach egzotycznych owoców odpręża i relaksuje. Dzięki zawartości olejku z kokosów nie wysusza skóry, delikatnie ją nawilża i wygładza. Na długo pozostawia uczucie świeżości i ukojenia.
 
Moja opinia:
Początkowy tekst producenta to dla mnie kompletna bzdura. Używając tego olejku nie zdobędziemy ani większej pewności siebie ani nie wydobędziemy uroku osobistego, któremu nikt się nie oprze. Chociaż fajnie by było :) Osobę piszącą ten tekst musiała bardzo ponieść wyobraźnia :)
Nie rozświetla ciała, ale faktycznie nie wysusza skóry. Jest wydajny i to chyba jego największy plus. Jak dla mnie jest to najzwyklejszy olejek do kąpieli nie charakteryzujący się żadnymi szczególnymi właściwościami. Więcej go nie kupię.
 
PEELING DO CIAŁA ( 120 ml ) - cena około 5 zł.
 
Według producenta:
Kuszący zapach fig i daktyli to chemia miłości - dodaje pewności siebie i wydobywa naturalny urok osobisty, któremu nikt się nie oprze.
Gruboziarnisty peeling doskonale usuwa zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka, poprawia mikrokrążenie i pobudza skórę do odnowy. Ciało pozostaje idealnie oczyszczone, wygładzone i aksamitnie miękkie w dotyku.
 
Moja opinia:
Peeling faktycznie jest gruboziarnisty i dobrze usuwa martwy naskórek. Ciało jest po nim bardzo delikatne, wygładzone i oczyszczone. Bardzo fajny produkt, który mogę polecić i który sama z pewnością zakupię ponownie.
 
 
MUS DO CIAŁA ( 275 ml ) - cena około 13 zł.
 
Według producenta:
Kuszący zapach fig i daktyli to chemia miłości - dodaje pewności siebie i wydobywa naturalny urok osobisty, któremu nikt się nie oprze.
Dzięki zawartości afrykańskiego masła Karite głęboko nawilża, odżywia i ujędrnia, sprawiając że skóra staje się zachwycająco miękka, delikatna i jedwabiście gładka.
 
Moja opinia:
Z musu jestem bardzo zadowolona. Bardzo dobrze nawilża skórę, pozostawia ją aksamitną i miłą w dotyku. Dobrze się wchłania i co najważniejsze nie podrażnia. Mam bardzo wrażliwą skórę na nogach i jeżeli po goleniu zastosuję jakiś balsam czy mus od razu dostaję wysypki. Jest to jedyny produkt, który mogę zastosować nawet bezpośrednio po goleniu i absolutnie nic mi nie wyskakuje.
Efektu ujędrnienia o którym pisze producent nie dostrzegam.
Mus ma fajną konsystencję, jest wydajny i również zakupię go ponownie, tylko tym razem wybiorę inny zapach.



 
Podsumowując bardzo fajny efekt świeżości, oczyszczenia, miękkiej i gładkiej skóry uzyskamy stosując wszystkie 3 produkty po kolei. Ceny tych produktów nie są wysokie, więc myślę, że warto spróbować.
Pozdrawiam:)