Pomimo, że MAC jest tak znany nigdy dotąd nie miałam żadnego ich kosmetyku. Puder, którego dotyczy dzisiejszy post jest pierwszym kosmetykiem tej firmy, którego używam codziennie od ponad miesiąca i już zdążyłam wyrobić sobie zdanie na jego temat.
MAC Prep + Prime Transparent Finishing Powder jest to puder utrwalający makijaż. Moim zdaniem bardzo dobrze spełnia swoją funkcję. Chociaż na buzi jest niewidoczny to sprawia, że skóra nie świeci się i dzięki niemu podkład dłużej utrzymuje się na twarzy. Nie wysusza skóry i sprawia, że jest matowa praktycznie cały dzień. Drobne poprawki mogą się przydać po około 8 - 9 godzinach, także jak dla mnie super.
Z racji tego, że jest to puder transparentny to nadaje się do każdego odcienia skóry. Nie zmienia koloru podkładu, ale musimy uważać podczas aplikacji. Jeżeli nabierzemy za dużo pudru na pędzel to na twarzy będziemy mieć biały nalot - co nie wygląda ładnie. Należy także uważać, żeby podczas odkręcania puder nie wysypał się ze słoiczka.
Wiele dobrego naczytałam się o tym pudrze i nie żałuję zakupu. Praktycznie ma same plusy, bo oprócz wyżej wymienionych dodam, że nie uczula, jest bezzapachowy i sprawia, że niedoskonałości są mniej widoczne. Ładnie matowi skórę i długo utrzymuje się na twarzy, ale ma jedną wadę - jest dosyć drogi. Za małą pojemność 9 g musimy zapłacić około 90 zł.
Bardzo jestem ciekawa jak będzie spisywał się latem, ale jeżeli mnie nie zawiedzie to będę mu wierna ;)
Jezeli tak dlugo sie utrzymuje to nie ma potrzeby nakladac go ponownie w ciagu dnia?
OdpowiedzUsuńJeżeli ktoś lubi totalny mat to po około 8 godzinach raczej będzie trzeba przypudrować jeszcze raz strefę T, ale ja używam go tylko przy porannym makijażu i nie czuję potrzeby nakładania go ponownie.
UsuńTo chyba dobrze wydane pieniądze ;)
OdpowiedzUsuńChyba nie zdecydowałabym się na to cudo za taką cenę. Ale fajnie, że jesteś z niego zadowolona :-)
OdpowiedzUsuńUwielbiałam go :) Na pewno jeszcze zagości w mojej kosmetyczce :)
OdpowiedzUsuńOj właśnie ta cena odstrasza, jakby nie to, niejeden kosmetyk już bym przetestowała! :)
OdpowiedzUsuńZapowiada się ciekawie ;)
OdpowiedzUsuńWłaśnie zastanawiam się nad jego zakupem...
OdpowiedzUsuń