W związku z minionymi świętami a także w ramach zimowego rozpieszczania samej siebie przybyło mi kilka produktów, którymi chciałam się dziś pochwalić;)
Kosmetyki nie są jeszcze dobrze przetestowane przeze mnie dlatego póki co nie napiszę nic o ich właściwościach. Jakaś recenzja być może się pojawi, ale to dopiero jak poużywam dłużej dany produkt.
Najbardziej szczęśliwa jestem z perfum Coco Chanel Mademoiselle, gdyż jest to zapach o którym nie potrafiłam zapomnieć odkąd go powąchałam. Zmysłowy, kobiecy, trwały i tak naprawdę jedyny zapach Chanel, który mi się podoba.
Długo czaiłam się na puder MAC Prep + Prime ( jest to transparentny puder utrwalający makijaż) aż w końcu kupiłam. Jest to mój pierwszy kosmetyk firmy MAC, dlatego mam nadzieję, że nie pożałuję:) Zapłaciłam za niego około 90 zł.
Kolejny kosmetyk to róż do policzków Bourjois odcień 54 Rose Frisson, kupiony w promocyjnej cenie ( coś ponad 30 zł, dokładnie nie pamiętam ). Również nigdy dotąd nie używałam, ale wiele dobrego słyszałam o tych różach, więc postanowiłam przetestować ;)
Na promocji udało mi się wyhaczyć również bardzo ładną, białą bransoletkę na gumce za 9 zł, która niestety na zdjęciu nie prezentuje się za dobrze, ale bardziej starałam się uchwycić kosmetyki :)
Zestaw z Yves Rocher tj. krem do rąk + żel pod prysznic o zapachu pomarańczy i czekolady dostałam w prezencie. Pachną cudownie.
I na końcu szminka do ust Rimmel by Kate w odcieniu ślicznego różu nr 101, który uwielbiam na ustach.
Znacie te produkty? Używałyście? Jeśli tak to chętnie poczytam Wasze opinie:)
Nie znam ani jednego produkty, ale ciekawi mnie zapach zestawu YR, bo brzmi świetnie :-)
OdpowiedzUsuńW stosownym czasie chętnie zapoznam się z Twoją opinią nt. pudru MAC. Ciekawe, czy okaże się wart swojej ceny:)
OdpowiedzUsuńMam ten sam róż, nie zastąpiłabym go na żaden inny :)
OdpowiedzUsuń